PADOK CZ.1 RAZEM CZY OSOBNO?

Przy okazji dzisiejszej wizyty w Stajni Lukasyna, poszłam na „chwilę” na padok. Gdyby nie to, że miałam naprawdę mało czasu, spędziłabym tam z przyjemnością cały dzień. Serio. Obserwowanie stada koni na padoku to jedna z najbardziej relaksujących czynności w stajni. Wtedy mogę być z końmi, obserwować je i ich zachowania. Uwielbiam poznawać, kto jest kim w stadzie – który z nich jest przywódcą, jakie ma cechy? Radość sprawia mi także to, kiedy ciekawskie podchodzą do mnie.

Nie wyobrażam sobie stajni, która nie ma pastwiska dla koni. Wolny wybieg to podstawa szczęśliwego życia konia. Miejsce, gdzie jest czas na odpoczynek psychiczny i fizyczny, miejsce „spotkań towarzyskich”.

Lubię padoki, gdzie konie są razem i mogą spędzać ze sobą czas. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie zawsze stado może być razem – ze względu na charakter osobników a coraz częściej na decyzję właściciela konia.

W takim przypadku pastwisko dzieli się na mniejsze części – tworzą się grupy koni (po 3/4 osobniki). Spotykam również takie stajnie, gdzie każdy koń jest osobno. Czy to jest OK?

RAZEM CZY OSOBNO?

Z jednej strony jest to dobre – bo konie potrafią się nieźle skopać i zrobić sobie krzywdę, co w konsekwencji kończy się wizytą weterynarza i drogim (nierzadko) leczeniem. Z drugiej jednak strony, konie to przecież zwierzęta stadne. Są przystosowane do życia razem, a ustalanie hierarchii w stadzie to podstawa ich życia społecznego…

Jak więc powinien wyglądać profesjonalny padok dla koni?

Ile miejsca powinien mieć dla siebie każdy koń by czuć się komfortowo?

Na jakie elementy padoku trzeba zwrócić uwagę by zapewnić bezpieczeństwo?

Własna stajnia i organizacja pastwiska – co trzeba wiedzieć?

PADOK – ogrodzony wybieg lub pastwisko dla koni

Konie od wieków przemierzały duże odległości. Robiły to w poszukiwaniu pożywienia i wody.
Pokonywały odległość do około 40 kilometrów dziennie, wędrując tak 5-6 razy w tygodniu.
Potem zjawił się człowiek.

Zamknął konia w zagrodzie.

Zabrał mu wolność, a dał pożywienie.

Dzisiejsze konie większość swojego życia spędzają stojąc w boksach. Wychodzą z niego na trening czy jazdę. Koń w takiej stajni czuje się jak człowiek w obozie pracy. Albo jest zamknięty, albo haruje. Koń, tak jak i człowiek potrzebuje wolności.

Praca konia tylko częściowo zaspokaja jego potrzebę ruchu – konie potrzebują swobody i kontaktów socjalnych z innymi końmi. Im większy stopień izolacji konia w pomieszczeniach stajennych, tym dłużej powinny przebywać w grupie z innymi końmi.

Ruch sprzyja prawidłowemu rozwojowi mięśni, ścięgien, kości, koordynacji ruchowej.  Pozwala dać upust energii nagromadzonej podczas stania w boksie. Ruch jest szczególnie ważny w przypadku źrebiąt i młodych koni.

Koń jest zwierzęciem stadnym. Źle czuje się w pojedynkę. Usunięcie ze stada jest dla niego karą.

Wybieg to nie tylko plac, na którym koń może zaspokoić swoją potrzebę swobodnego poruszania się. To również miejsce, gdzie kwitnie życie towarzyskie.

W warunkach naturalnych koń nigdy nie jest sam – żyje w stadzie. W przeciwnym razie staje się łatwym łupem dla drapieżników. Aby koń mógł spokojnie się paść – musi mieć towarzystwo: „kiedy ja jem, ty obserwujesz czy nic nam nie grozi, kiedy ty jesz, ja nas chronię”.  To właśnie, dlatego konie boją się i odczują stres, kiedy są daleko od swoich towarzyszy.

Na wybiegu konie powinny przebywać w grupach. W gospodarstwach, w których hodowane są konie, powinny znajdować się co najmniej dwa.

W warunkach naturalnych konie nieustannie szukają pożywienia (ich organizm przystosowany jest do częstego przyjmowania niewielkich porcji pożywienia), pasą się, ustalają hierarchię. Zajęcia mają pod dostatkiem.

W ośrodkach jeździeckich koniom bardzo szkodzi nuda.

Gdy koń się nudzi:

ogryza ogrodzenia, żłób, drzwi boksu

łyka powietrze – początkowo łykawość jest zwykłą rozrywką znudzonego konia, ale z czasem przeradza się w tak silny nałóg, że koń łyka powietrze nawet podczas jedzenia. Łykane wciąż powietrze wypycha układ pokarmowy i bardzo często staje się przyczyną chorób tego układu.

kołysze się na boki – obciążając nogi, co w dłuższym czasie prowadzi do okulawienia

Najlepszym lekarstwem na nudę są codzienne pobyty na wybiegu wśród innych koni, czy spacery w kantarze połączone z pasieniem się.

Konie powinny spędzać na wybiegu co najmniej 1-2 godziny.

Konie powinny przebywać na wybiegu w grupach około 4 osobników, jak najdłużej, ale co najmniej 1-2 godzinny dziennie.
Wybieg powinien być wystarczająco duży, aby w maksymalnym stopniu ograniczał ryzyko wypadków.

W praktyce oznacza to, że na jednego konia powinno przypadać około 800 m².

Ustalenie hierarchii w stadzie odbywa się np. przed odgonienie konia słabszego. Musi on mieć gdzie uciekać.

Na  wybiegu należy umieszczać konie po uprzednim przeanalizowaniu „układów”, jakie między nimi mogą zaistnieć. Dobrze jest posiadać podstawową wiedzę z zakresu zachowań społecznych koni, by móc przewidzieć ich wrogość wobec siebie, czy też pokojowe, przyjazne nastawienie.

Konie potrafią okazywać wobec siebie sympatię i antypatię. W tym drugim przypadku może dochodzić do konfrontacji i zadawania razów, mogących skutkować przykrymi kontuzjami. Bywa, że wrogo nastawione do siebie osobniki próbują wymierzać kopniaki czy kąsać przeciwnika.

By tego uniknąć, warto obserwować zachowania koni i  dokonać właściwego podziału na mniejsze grupy uwzględniające wiek, kondycję czy stan zdrowia. Konie to zwierzęta stadne, muszą być razem. Choćby w mniejszych grupach, ale RAZEM.

Artykuł został napisany w oparciu o doświadczenia właścicieli stajni, własne obserwacje oraz fragmenty z książki „Konie. Poradnik bez kantów” Witolda Wrotka

Tags

You May Also Like

Strona korzysta z plików cookies w celu
realizacji usług zgodnie z naszą Polityką Cookies / Polityką Prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close