BESTIA JEST PIĘKNA

Historia projektu życia z pasją – MMhorses sięga 2015 roku.

 

To właśnie wtedy po raz pierwszy (od czasu bycia dzieckiem) przyjechałam do stajni. Jak to się stało? Podobno, ciągle mówiłam mojemu Mężowi (wtedy jeszcze chłopakowi 🙂 ), że marzę o koniach – by być z nimi, jeździć na nich, spędzać z nimi czas.

Spytał: “to czemu tego nie robisz”? – odpowiedziałam: “ja?? no wiesz… hmmm… nie wiem sama“.
Któregoś dnia, przychodząc do domu oznajmił tylko: “Ubieraj się, jedziemy do stajni!” Mój wystraszony i spięty wtedy umysł podpowiedział mi: “No ale jak to? Ja i konie…?”

 

Wtedy nie wierzyłam, że kiedykolwiek jeszcze będę mieć do czynienia z tymi zwierzętami. Jako mała dziewczynka marzyłam o tym z całego serca. Moja rodzina jednak była bardzo, bardzo sceptycznie nastawiona do koni -powtarzając mi ciągle, że “konie są niebezpieczne, że mogą kopnąć i lepiej trzymać się od nich z daleka”, „że będę miała nogi jak na beczce zrobione”, „że lepiej żebym znalazła sobie inne poważniejsze zajęcie”, „że teraz jest nauka, a przyjemności, kiedy indziej”. A ja tak bardzo, bardzo chciałam! I wiesz co? Uwierzyłam w to co mówią inni – konie nie są dla mnie. Tak minęło kilkanaście dobrych lat…

…aż do czasu, kiedy moje życie zaczęło się zmieniać.

 

3 lata temu Sebastian pomógł mi podjąć tak ważną, a zarazem bardzo prostą decyzję: „Jedziemy do stajni”. Gdyby nie On, prawdopodobnie nigdy nie robiłabym tego, co kocham – jeździła konno, prowadziła bloga, pozowała do zdjęć z końmi, inspirowała, tworzyła “coś z niczego”. Zapomniałabym o swojej PASJI raz na zawsze i o tym, że marzenia się spełnia. Bo one same nie przychodzą. Trzeba COŚ zrobić, COŚ zacząć, zaufać sobie i wierzyć w TO.

 

Teraz ja powiem Tobie – jeśli jest coś, o czym cholernie marzysz – zrób to. Choćby nie wiem jak głupio brzmiało to dla innych – ZRÓB TO. Choćby śmiali się z Twoich pomysłów, choćby wmawiali Ci, że coś jest bezsensowne, albo że się nie da – ZRÓB TO. Na przekór wszystkim – dla siebie. Dla swoich marzeń i celów.

 

MM

—-

Na zdjęciu Bestia i ja. Moja pierwsza mini sesja zdjęciowa z koniem. Zakochałam się na nowo. Ta miłość trwa do dziś i ciągle się rozwija.

Fotografia: Mój najwspanialszy na świecie <3

Stajnia: Klub Jeździecki “NOWY DWÓR” Szałsza

Tags

Dodaj komentarz

6 + 7 =

Strona korzysta z plików cookies w celu
realizacji usług zgodnie z naszą Polityką Cookies / Polityką Prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close